to top

Życie nie jest jak żaba

żaba

 

Czasem przytłacza mnie codzienność. Ta zwykła, nie do końca kolorowa, przykurzona stertą segregatorów i zakichana klimatyzowanym powietrzem. Ta zupełnie normalna, która czeka na mnie z kubkiem herbaty i listą rzeczy do zrobienia, by potem wypuścić mnie z powrotem do mojego życia. Nie jest źle, powtarzam i czasem nawet w to wierzę.

 

Ale są takie dni, kiedy nie da się ani oszukać siebie, ani nagiąć, a tym bardziej zaczarować rzeczywistości.

 

Bo problem nie leży w rzeczach małych. Nie przeszkadzają mi budzikowe pobudki i stanie w korkach. Nie mam nic przeciwko zjadaniu śniadania przed komputerem, bo w domu nie zdążyłam, ani przeciw temu, że kapie mi na nos, a wiatr niesie zapowiedź zakopanego pod kocem weekendu.

 

Rzeczy ważne też mam poukładane. I w głowie, i w sercu, i całkiem życiowo też.

 

Męczy mnie to, co pomiędzy. To wszystko, na co mam wpływ i co mogłabym zmienić. Jeśli nie jednym kliknięciem, to chociaż ciężką pracą i podkręconą pasją odwagą, której mi brak. Męczy mnie to, że wciąż wierzę, że życie jest jak żaba, którą wystarczy pocałować, nawet beznamiętnie, by odwrócić bieg losu. Męczy mnie moja własna niemoc i tchórzostwo. I wieczna obawa, że pod rynną może być gorzej, więc zgoda na deszcz wydaje się być optymalnym rozwiązaniem. To wieczne wybieranie mniejszego zła i odkładanie na później życia, które zbyt rzadko toczy się tu i teraz. I zapomina czasem, że jutra może nie być.

 

Męczy mnie mój strach. Ten jak z innej bajki, bo znikający przy wielkich decyzjach, które podejmuję przecież jak palcem pstryknięcie. Na te całkiem przeciętne nie wystarcza mi siły charakteru.

 

I żyję, pomiędzy jednym wielkim wzlotem a drugim ciężkim upadkiem, godząc się, by w międzyczasie życie twardo stąpało po ziemi.

 

Co najmniej jakby mnie już czegoś nauczyło.

 

 

 

 

 

Magda T.

  • Agnieszka (bauagany.blogspot.com)

    Och ja też tak mam :( czasami… A czasem, myślę sobie, że dobrze mi z tą moją nie do końca wymarzoną codziennością. Cieszę się, że to co ważne jest na miejscu. Nie lubię się wytrącać z tej równowagi :)

    April 30, 2015 at 11:46 am Reply

Leave a Comment