to top

Zaczęło się od tęsknoty za ciepłymi, letnimi wieczorami

edwardhopper_summer_evening_superior

edwardhopper_summer_evening_superior

Edward Hopper, Summer Evening

 

Zaczęło się od tego, że po ciemnym, szarym miesiącu, wypełnionym bólem głowy i wybudzającym ze snu kaszlem, wyjechaliśmy na narty. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo potrzebowałam takiego oderwania od przytłaczającej mnie ostatnio rzeczywistości. Ba, byłam tak pochłonięta walką z codziennością, że nie zauważyłam nawet, że czuję się przytłoczona. I momentami samotna w moim małym świecie, w którym zamykam się zimą, niczym przepłoszone zwierzę, przesypiające gorsze czasy.

 

W normalnych okolicznościach w kontakcie ze światem utrzymuje mnie praca, która wymusza szereg czynności, siłą rzeczy wybudzających mnie z zimowego snu. Ale w tym roku moją pracą jest głównie zajmowanie się maleńkim Stasiem, który tak niedawno się urodził i tak bardzo mnie potrzebuje, że ta jego potrzeba stała się dla mnie pretekstem do zamknięcia się w mojej hermetycznej przestrzeni.

 

Na szczęście mam wokół siebie wspaniałych ludzi, którzy nie pozwalają mi na przesypianie życia i którzy ciągną mnie ku górze, kiedy pozwalam sobie na spadanie w dół.

 

I tak, niepostrzeżenie, dni powoli zaczęły się wydłużać, pozwalając śmiałym tej zimy promieniom słońca oszukiwać zmysły i kusić je nadzieją nadchodzącej wiosny. A ja postanowiłam poszukać sobie zajęcia, które będzie dawać mi radość i pozwoli otworzyć się na świat. Przynajmniej dopóki nie nadejdą moje ukochane ciepłe, letnie wieczory…

 

Magda T.

  • Marta

    Witaj Magdo :)
    W obrazach E. Hoppera jest jakaś taka nostalgia i atmosfera wiecznego leniwego letniego popołudnia. Zajrzałam w kilka Twoich kątów i będę czestym gościem. Czuję pokrewną duszę :)

    March 30, 2015 at 9:01 pm Reply

Leave a Comment