to top

Wiosenna playlista, która budzi lepiej niż kawa

magdatomkowicz

Dawno temu, kiedy mieszkałam jeszcze w domu rodzinnym, mama budziła mnie (czasem o porach, które wtedy wydawały mi się nieludzkie, a dziś są nieosiągalnym marzeniem), włączając w moim pokoju radio i podając do łóżka śniadanie (tak, wiem, prawdziwy luksus – moje dzieci tak nie mają ;)). Nie byłam nigdy śpiochem, ale zimne i ciemne zimowe poranki były dla mnie najprawdziwszą zmorą. Nic nie pomagało wtedy tak bardzo jak muzyka sącząca się  ze zużytych głośników ogromnej wieży, którą dostałam, gdy miałam 15 lat – jeden z tych prezentów, z których cieszyłam się najbardziej i do tej pory pamiętam motyle w brzuchu, kiedy wkładałam do niej pierwszą w życiu płytę.

 

Dziś nikt nie budzi mnie w ten sposób, a i ja, z racji tego, że nie wszyscy wstajemy o tej samej porze i nie chcę nikogo denerwować, nie puszczam rano muzyki, ale gdy tylko ostatni śpioch otworzy oczy, zaczynamy dzień od utworów, które nucę potem przez cały dzień.

 

Moja playlista zmienia się w zależności od pory roku i nastroju. Tej wiosny potrzebuję wszystkiego, co ma moc poprawiania mi nastroju – znajduje to odzwierciedlenie w dźwiękach, które codziennie, niczym echo, niosą się wielokrotnie po naszym domu. Dużo tu mojej ukochanej Francji, bo do niej zawsze ciągnie serce, kiedy trochę mu smutno.

 

Często dostaję od was pytania o utwory, które słychać na moich insta stories, dlatego dziś dzielę się z Wami moją wiosenną playlistą. Mam nadzieję, że w zamian Wy podzielicie się w komentarzach swoimi muzycznymi ulubieńcami – moje chłopaki już trochę narzekają, że męczę ich ciągle tym samym, więc przyjmę każdą inspirację :)

 

 

Magda T.

  • Franczeskaf

    U nas nawet nie ma kiedy czasem radia posłuchać

    May 11, 2018 at 6:39 am Reply
  • Sylvia

    Hej Magda, to już lecę posłuchać:)

    May 18, 2018 at 9:12 am Reply

Leave a Comment