to top

Tak czy nie: łóżkowe włosy

łóżkowe włosy_sm

 

Kiedy widzę na ulicy kobietę, która potrafi świadomie, dumnie i stylowo nosić fryzurę bez fryzury, nie potrafię się za nią nie obejrzeć.

 

To jedna z najbardziej seksownych rzeczy, jakie istnieją.

 

I jedna z najrzadszych rzeczy, jakie można zobaczyć na polskich ulicach.

 

 

A może tylko ja mam wrażenie, że większość kobiet wpisuje się jedną z trzech rubryk tabelki (tak, wiem, że wszystkie jesteśmy poza ramami, ale umówmy się, że czasem nie jesteśmy)? Albo kobieta jest zrobiona, łącznie z włosami i perfekcyjnym makijażem, albo jest w miarę naturalna, ale jednak uczesana, albo, hmmm… nie wygląda dobrze (to moja nisza). Tak, wiem, że generalizuję, wiem że każda kobieta jest piękna i że jest w Polsce masa kobiet, które w naturalny sposób podkreślają swoją urodę i ślicznie im z tym, ale łóżkowe włosy stosują jednak głównie kobiety przed trzydziestką, a z racji tego, że z tej grupy wykluczają mnie liczby, nie jest ona dla mnie interesującym przedmiotem badań. Zresztą, nawet w tej grupie łóżkowych włosów jak na lekarstwo.

Czemu?

 

Nad Sekwaną co druga kobieta wygląda jakby właśnie wstała z łóżka i każdy się zastanawia, co w nim robiła.

 

 

A nad Wartą… no cóż, nad Warta ostatnio byłam świadkiem rozmowy, podczas której jedna kobieta z perfekcyjnie ułożoną fryzurą zapytała drugą, co jej się stało, że ma taki nieład na głowie.

 

 

Szkoda, że suszarka, szczotka i lakier do włosów nie wystarczą, żeby mieć to coś. Ale jeśli się tego nie ma, czasem warto zainwestować w swoją odwagę i pokusić się o łóżkowe włosy, bo dzięki nim można świetnie poudawać, że się to ma. A każdy wie, że kiedy się wystarczająco długo udaje, czasem wrasta to w nas na tyle mocno, że nikt już nie ma wątpliwości, że to całkiem, w 100% nasze.

To coś.

 

łóżkowe włosy

autor zdjęcia: Nico Löwe

 

 

Magda T.

  • Izabela Kułaga

    Łóżkowe włosy są najlepsze! Ja moim włosom daję żyć swoim życiem i to nie jest tak, że o nie nie dbam, ale też ich jakoś specjalnie nie stylizuję. Ponoć to niezdrowe dla włosów, ale ja chodzę spać z mokrymi, bo myje je codziennie wieczorem, albo nawet w nocy. Jednak może nie jest to dla nich aż tak niezdrowe, skoro nie używam suszarki? Uwielbiam nieład na głowie i chociaż trudno sobie czasem z nim poradzić to ja nie wyobrażam sobie siebie w innej wersji :)

    April 28, 2015 at 11:00 am Reply
  • Minka

    Hah, zgadzam się. O ile jeszcze rozczochrane to pół biedy, to najgorsze są tłuste. Częsty widok jak się jeździ autobusem. Albo studiuje na politechnice ;) Chociaż mnie też się zdarzało ze straszną czochrą na głowie wyjść na uczelnie, bo akurat całą noc robiłam projekt i włosy w tym czasie wyschły samopas :D Teraz mam krótkiego boba i nie wyobrażam sobie chociaż odpowiednio go nie wysuszyć, żeby nie straszyć każdego z osobna :D

    April 28, 2015 at 5:27 pm Reply
  • wypromować bloga}

    Dobry artykuł. Cenie taki styl pisania. Pozdrawiam!

    June 6, 2015 at 11:43 pm Reply

Leave a Comment