to top

Nasz nowy letni dom, czyli o przymiarkach do przeróbek

  Jakiś czas temu pisałam, że wybraliśmy przyczepę, która stanie przy leśniczówce, a za rok zabierze nas w podróż po Europie. I oto jest. Mój mąż przyholował ją wczoraj pod dom i stoi wielka i dumna, a my zastanawiamy się, jak ją ugryźć. Bo ugryźć trzeba. Czeka nas mnóstwo pracy, żeby wyglądała tak, jak chcemy, ale już teraz cieszy chłopaków (nas...

Continue reading

Szczęście z social media

    Miało być tak. Paryż, Londyn, potem Nowy Jork, ale na ten ostatni nie starczyło niczego. Bo ciąża, bo dziecko, bo lepiej żeby znało swoje babcie nie tylko ze skype’a. Miało być tak. Nie inaczej. A jest jak najbardziej inaczej. Naciśnięty gdzieś niewłaściwy przycisk, bilet skasowany nie na tej stacji co trzeba i już wszystko nie tak, nie to.   Jestem mamą trzech...

Continue reading

Rozśmieszałki, czyli nasze z chłopcami rozmowy

    Spisane, kiedy Krzyś miał 3,5 roku, a Wiktor (alias Pikuś) 2,5   M: Krzysiu, a co to znaczy przełożyć na język polski? K: No co? M: To znaczy przetłumaczyć. Astrid Lindgren pisała po szwedzku i żebyśmy rozumieli jej książki, pani Węgleńska je przełożyła. Bo my w jakim języku mówimy? K: Po angielsku. M: Ale tak na co dzień? K: Po polsku M: A dlaczego mówimy po polsku? K:...

Continue reading

Czego pragną dzieciaki

  Wiesz? Bo ja błądzę trochę po omacku w tym moim macierzyństwie i szukam, wciąż szukam.     Że może chcą czuć się bezpieczne w swojej od mnie zależności? Wolne w jasno wytyczonych granicach? Może chcą kawałka mnie? Nie protezy wypełniającej ich czas, ale mnie z krwi i kości, i w dodatku z myśli oderwanych na chwilę od pracy i obowiązków?   Może chcą mieć swój świat, ale bez...

Continue reading

Czas bezwzględny

Mam 24 lata. Siedzę na schodkach paryskiego domu. Palę papierosa. Ostatniego tego lata. Ostatniego w ogóle. Więcej takich wakacji w Paryżu ma nie być.   Koniec studiów. Praca magisterska. Materiały czytane na kolanie w Centre Pompidou. Upał i chłód metra, którym wracam codziennie do swojej dzielnicy. Długie spacery brzegiem Sekwany i czarno-białe filmy oglądane w Les-Halles. Zapach świeżej bagietki i kawa pita...

Continue reading