to top

Mieszczuch kontra zew natury

  Jestem mieszczuchem. Totalnym. Stuprocentowym. Nie potrafię bez miasta żyć. Ciągnie mnie w stronę tłumu, choć nie lubię razem z tym tłumem iść. Zamykam oczy i widzę siebie… no właśnie, zamykam oczy i widzę siebie w lesie. W samotności.   Uwielbiam las. Bez wzajemności, bo las wciąż straszy mnie dziwnymi odgłosami i watahami dzików stającymi na mej drodze. To nic. Kocham i tak....

Continue reading

Wyznania meteopatki

    Wiosnę, która tak pięknie nam rozkwitała zmył deszcz i wywiał wiatr. W dodatku kapie mi z nosa, Staśkowi idą zęby, a Stefek znów ma problemy z uszami, więc mamy całkiem sporo powodów do narzekania. Ale narzekać nie mamy zamiaru. Siedzimy ze Stefkiem pod kocem i kombinujemy, jak poprawić sobie humor w taką cud-miód pogodę. Oto, co nam wyszło:   Ogarnąć przestrzeń wokół...

Continue reading

Wszystko bym chciała

Nessun Dorma słuchać w La Scali. Napisać książkę. Tak dobrą, że tylko och i ach. Zamieszkać w nowojorskim lofcie, a na kawę chodzić do Caffe Reggio. Wziąć udział w spływie po Zambezi. Umierać ze strachu. Na starość. Tak na wszelki wypadek. W Coppolowym Turtle Inn podziwiać zachody słońca. Kalifornię poznawać w jej najlepszych winnicach. Upijać się słońcem. Delektować winem. Jeździć na rowerze pomiędzy chińskimi polami ryżu....

Continue reading

Matka, żona i sprzątaczka

    Żeby nie było za słodko, że niby ja zawsze w oczach moich dzieci jawię się jako członkini królewskiego rodu, dziś krótka rozśmieszałka autorstwa mojego młodszego syna. Kilka dni temu rozmawialiśmy o rolach społecznych i taki oto dialog nam się udał: - No to powiedz mi, kim jest tata? – pytam. - Tata jest tatą. - I kim jeszcze? - Mężem, tłumaczem, biegaczem. - A mama? -...

Continue reading

Kuchnia w szczególe

  Moim ulubionym miejscem w domu jest kuchnia. Bo z kuchni widać wszystko – stół, przy którym rysują dzieci, sofę, na której mój mąż czyta książkę, kołyskę ze śpiącym Stasiem, pokój, w którym najczęściej bawią się chłopcy, telewizor z doktorem Housem. Bo nasza kuchnia położona jest na środku mieszkania. Nie ma okna. Jest przechodnia. Brudne garnki to pierwsza rzecz, którą widać...

Continue reading