to top

Nie jest łatwo być czwartym synem

magdatomkowicz

Nie jest łatwo być czwartym synem. Nie dzieckiem. Synem. Bo tak byłeś przez wielu od początku szufladkowany. Jeszcze zanim zamieszkałeś w moim brzuchu, tyle osób na widok Twoich braci mówiło: “oj, przydałaby się pani dziewczynka”. Albo: “następnym razem uda się córka”. Kiedy zaszłam w ciążę, było jeszcze gorzej, choć od samego początku wiedziałam, że mieszkasz w moim brzuchu Ty i wszystkim o tym mówiłam. I tak niektórzy wmawiali mi, że powinnam mieć nadzieję na córkę.

 

 

Nie jest łatwo być czwartym synem. I nie mogę ci obiecać, że łatwo będzie z czymkolwiek innym w życiu. Nie mogę Ci obiecać, że łatwe jest bycie bratem, uczniem, kolegą, przyjacielem. A kiedyś może mężem. I tatą. Nie jest. Te wszystkie role nie są łatwe. I trzeba siły słonia i wrażliwość motyla, by dobrze je wypełnić. By potrafić cieszyć się życiem, jakby było sezonem na truskawki, nie unikając jednocześnie trudnych emocji, z których przecież ono także się składa. By brać odpowiedzialność za tych, których pokochasz, dając im przy tym wolność wyboru, czy chcą być w takim samym stopniu odpowiedzialni za Ciebie. Być radością dla innych, nie starając się jednocześnie spełniać ich oczekiwań. Bo to nigdy nie jest właściwy klucz ani do ich serc, ani do czyjegokolwiek szczęścia. Nie mogę ci obiecać, że to łatwe.

 

 

Ale mogę Ci obiecać, że nie będę oczekiwać od Ciebie nic więcej ponad to, byś starał się być dobrym człowiekiem. Obiecuję, że nie będę mieć nadziei, że staniesz się kimś, kim sam nie będziesz chciał się stać. Obiecuję, że będę Cię kochać za to, kim jesteś, jaki jesteś, a nie za to, kim chciałabym, abyś był. Że nie będę uzależniać mojej postawy wobec Ciebie od Twoich sukcesów bądź porażek. Obiecuję, że będziesz liczył się Ty, a nie Twoje oceny czy charakter pisma. Obiecuję, że pozwolę Ci wybierać, choć jeśli będę widziała, że niektóre wybory mogą przynieść zbyt poważne konsekwencje, będę przedstawiać Ci swoje zdanie. Obiecuję, że będę stać za Tobą i wspierać Cię, ale nie będę starać się przeżyć Twojego życia za Ciebie. I że nie będę obarczać Cię odpowiedzialnością za moje szczęście. Za moje szczęście odpowiedzialna jestem ja. I za Twoje do pewnego etapu też. Ty postaraj się odnaleźć w tym świecie siebie, nie tracąc jednocześnie szerszej perspektywy. Bo choć dla mnie jesteś pępkiem świata, dla innych Twoje życie liczy się w jednostkach dobra, które po sobie zostawisz. Którym będziesz dla świata.

 

 

Wszystkiego najlepszego, Synku. Pamiętaj, że kiedy inni życzyli mi córki, ja życzyłam sobie Ciebie. Takiego, jakim jesteś. Jesteś spełnieniem mojego marzenia i nigdy nie chciałam, byś był kimś innym. Dla mnie jesteś idealny, mój czwarty Synu, mój jedyny Gustawie. To moje ulubione imię, wiesz? Nie mogłam dać go żadnemu z Twoich braci. I kiedy zaszłam w ciążę z Tobą, wiedziałam, że czekało na Ciebie.

 

Kocham Cię

Mama

 

Magda T.

  • Kasia_sow

    Magdalenko, (ktoś Cię tak nazywa?-bardzo podoba mi sie ta forma Twojego imienia :))tekst jest dla mnie natchnieniem, bo trafia w sedno tego, jak kochać chcę swoje dzieci, jak z nimi żyć, dziękuje wiec za ten słowny, duchowy kierunkowskaz, w chwili gdy chora pierwszy raz sama właśnie zasnęła w łóżeczku na południowa drzemkę, a drugi drzemie na moich rękach.

    Największe wzruszenie po przeczytaniu tego wpisu pojawiło się wgdy przeczytałam jego ostatnie słowo – “mama”. Pięknie jest być mama. Znam Cię tylko dzięki obrazom i słowom, ale to wystarczy by powiedzieć – jesteś mamą, która pięknie wypełnia tą misje!

    April 5, 2017 at 10:24 am Reply
  • Monika

    Pięknie Madziu. Jak już kiedyś pisałam i pozwolę sobie powtórzyć- jesteś diamentem w kopalni węgla<3 Big love You

    April 7, 2017 at 5:43 pm Reply
  • Kasia

    “Być radością dla innych, nie starając się jednocześnie spełniać ich oczekiwań. Bo to nigdy nie jest właściwy klucz ani do ich serc, ani do czyjegokolwiek szczęścia. Nie mogę ci obiecać, że to łatwe” – tak mi się podoba to zdanie Magdo, że chyba je sobie wydrukuję i powieszę na lodówce. Twoje pisanie bardzo pomaga mi spojrzeć na swoje własne macierzyństwo z innej strony – pokazuje co naprawdę jest w tym wszystkim istotne. I sama nie wiem czy bardziej lubię Twoje zdjęcia czy słowa:)

    P.S. Bardzo ładnie się tu na blogu zrobiło:)

    April 28, 2017 at 5:36 pm Reply

Leave a Comment