to top

Mnożę przez zero

puszczykowo-27-of-27

 

Ostatnio coraz mniej mam czasu na pisanie. Za to robię całkiem sporo zdjęć. Jakoś tak łatwiej wziąć do ręki aparat, niż włączyć laptopa i usiąść. Choć na 5 minut. Nie da się. Gustaw ma już dwa zęby na koncie. Dwa zęby i o wiele więcej nieprzespanych nocy, których wymagało ich przebicie się przez delikatne dziąsła. I lepiej w najbliższym czasie nie będzie.

 

 

Żeby nie było monotonnie, Stasiek wrzeszczy w dzień. Około godziny osiemnastej ma kryzys i daje koncert dla bliższych i dalszych sąsiadów. Nikogo nie oszczędza. Przypuszczam, że to ze zmęczenia, bo w przedszkolu nie ma już drzemek, a Jego pojemność emocjonalna jest jeszcze taka mała. Ja już o szesnastej mam ochotę wyjść ze swojej głowy i wejść do głowy kogoś innego, kogoś, kto ma w tej głowie ptaszki i kwiatki, a nie pieluchy i wrzaski. A co dopiero On. Całe jego 33 lata i 37 kilo mniej ode mnie. Dlatego wcale się nie dziwię, choć czasem mam dość. Tak, Staśku mój kochany, jeśli to kiedyś przeczytasz, wiedz, że kiedyś miałam dość. Nie Ciebie. Miałam dość tego, że moich własnych myśli nie mogłam usłyszeć nawet, kiedy wszyscy już posnęliście, bo Twoje krzyki i inne domowe atrakcje wciąż odbijały się echem od ścianek mojego umysłu. Od tych pustych przestrzeni, w których jednej mądrej myśli teraz nie uświadczysz, więc echo ma gdzie grać.

 

Dlatego tak, łatwiej mi wziąć aparat i pstryknąć zdjęcie. Te zrobiłam na spacerze do Puszczykowa, na który wybraliśmy się z przyjaciółmi. Dzielne dzieciaki przeszły 10 kilometrów, ścigane przez niestrudzone komary. Ale po drodze był fantastyczny piknik. A na końcu drogi lody w Muzeum Arkadego Fiedlera. A potem jeszcze drugie lody w obleganej lodziarni niedaleko stacji kolejowej w Puszczykówku. Bo pociąg miał opóźnienie. 80 minut. Ale to przecież nic. W dobrym towarzystwie to wszytko to nic. Te wrzaski, to czekanie i ten stan bezmyślenia, na który nawet kawa nie pomaga. Bo żeby kawa pomogła, trzeba mieć chociaż resztki sił do pomnożenia. Bo przez zero się przecież nie mnoży.

 

puszczykowo-2-of-1 puszczykowo-4-of-27 puszczykowo-6-of-27 puszczykowo-7-of-27 puszczykowo-8-of-27 puszczykowo-13-of-27 puszczykowo-14-of-27 puszczykowo-15-of-27 puszczykowo-16-of-27 puszczykowo-17-of-27 puszczykowo-18-of-27 puszczykowo-19-of-27 puszczykowo-20-of-27 puszczykowo-21-of-27 puszczykowo-22-of-27puszczykowo-23-of-27 puszczykowo-24-of-27 puszczykowo-26-of-27 puszczykowo-27-of-27 puszczykowo-28-of-27

Magda T.

Leave a Comment