to top

Mali, średni i duzi narwańcy

Zbigniew-lengren

 

książki-lengren-małe-średnie-duże

 

Jesień to w naszym domu czas, kiedy jeszcze więcej czytamy. Minęły dni, kiedy jeden spacer przechodził płynnie w kolejny, godziny spędzone na włóczeniu się po polach i lasach przeplatane były piknikami na świeżym powietrzu i wycieczkami donikąd, a wieczory kończyliśmy lampką wina na tarasie. Teraz więcej czasu spędzamy w domu niż na zewnątrz, a ponieważ ostatni tydzień wypełniony był problemami z brzuszkiem (Stasiek) i przeziębieniem (mój mąż i ja), prawie w ogóle nie wychodziliśmy na spacery.

 

książki-dla-dzieci

 

Za to mieliśmy sporo czasu na czytanie i oglądanie. Strona wizualna książek, zwłaszcza tych dla dzieci, jest dla mnie bardzo ważna, więc tym bardziej się cieszę, że księgarnie i biblioteki pękają dziś w szwach od pozycji z pięknymi grafikami i działającą na wyobraźnię treścią. Mam słabość do papierowych wydań książek, a ponieważ te dla dorosłych kupujemy prawie wyłącznie w wersji elektronicznej, łatwiej jest mi usprawiedliwić się przed sobą z kolejnej paczki wypełnionej pozycjami dla dzieci. Tym bardziej, że wiem, jak bardzo cieszą one chłopców. W tym tygodniu Stasiek upodobał sobie zwłaszcza dwie:

 

 

magdat-książki-dla-dzieci

 

Narwańcy, uwodziciele, samotnicy

Atlas tych, co fruwają, skaczą i nurkują

tekst i ilustracje: Adrienne Barman; wydawnictwo: Dwie Siostry

 

Jest to książka z serii tych, które albo się kocha albo jest się absolutnie na nie. Mnie rozbroiło poczucie humoru, a moje dzieci zaśmiewały się w głos, czytając, że “jad tarantuli wywołuje chorobę zwaną tarantyzmem, leczoną za pomocą tańca – tarantelli”.

 

Wbrew temu, co mówi tytuł, nie jest to atlas, choć przedstawia kilkaset gatunków zwierząt z całego świata. Nie dzieli ich jednak w tradycyjny sposób, ale w sposób “ludzki” czyli ze względu na cechy, a nie gatunki czy rodziny. Liczy się charakter, ale także rozmiar czy wygląd.

 

Bohaterowie to zatem nie ssaki czy głowonogi, bo przecież zarówno słoń, jak i ośmiornica to giganci. Nie ma gadów i płazów – agama i rzekotka to po prostu gladiatorzy. Są też górale i bystrzaki. Są majestatyczne i krwiożercze. Są specjaliści od architektury i mistrzowie bezdechu. Jest bardzo mało tekstu, ale dużo pobudzającej wyobraźnię treści. Nie ma “zwyczajnej” wiedzy, ale jest okno na pozbawione stereotypów spojrzenie na świat. U nas w domu tę książkę lubi najbardziej trzyletni Staś, ale ze względu na dorosłe poczucie humoru, może spodobać się także starszym dzieciom i rodzicom.

 

 

Zbigniew-lengren

 

Małe, średnie i duże. Wesołe wiersze i obrazki

tekst i ilustracje: Zbigniew Lengren

wydawnictwo: Prószyński i S-ka

 

Odkąd do naszego domu trafił “Gałgankowy skarb” Zbigniewa Lengrena, jestem wielką miłośniczką Zbigniewa Lengrena. Jego książki przenoszą mnie w świat dzieciństwa i chyba więcej nie muszę pisać. Kupuję je w równej części dla dzieci, jak i dla siebie, bo przynoszą z sobą ten rodzaj nostalgii, którą zawsze witam z otwartymi ramionami. Nie inaczej jest z “Małe, średnie i duże”, co nie dziwi o tyle, że jest to przecież wznowienie, po trzydziestu latach. Książki Lengrena to książki mojego dzieciństwa i chociażby dlatego chcę, aby moje dzieci je poznały.

 

zbigniew-lengren-małe-średnie-i-dużemagdat-książki-dla-dzieci

 

 

Magda T.

Leave a Comment