to top

Dawno temu, w latach osiemdziesiątych XX wieku, kiedy nikomu nie śniło się, że blokowiska mogłyby pstrzyć się kolorami, żyła sobie mała dziewczynka, która miała duże kompleksy i jeszcze większe marzenia. Dziewczynka rosła i zmieniała się. Razem z nią rósł  strach, który często ją paraliżował i nie pozwalał iść do przodu. A przynajmniej nie tak szybko, jak chciała.

 

Czasem, zaślepiona wizjami, których się bała, wpadała na mur. Czasem potykała się i trudno jej było się podnieść. Czasem wydawało jej się, że to koniec i nie czeka jej w życiu nic dobrego. Aż w końcu postanowiła wyjść ze swojej skorupy, z miejsca, które oswoiła i w którym czuła się bezpiecznie, choć nijak miało się ono do tego, w którym tak naprawdę chciała być. I wtedy stało się najgorsze. A ona skurczyła się w sobie tak bardzo, że mniejsza już nie mogła być. Ale wciąż, ostatkiem sił, trzymała się swoich marzeń, wciąż pamiętała obietnicę, jaką ze sobą niosły. I wtedy stało się najlepsze. Uwierzyła, że one mogą się spełnić. Że zasługuje na to, by się spełniły. Zrozumiała, że największą przeszkodą na drodze do szczęścia, był jej własny strach i kompleksy.

 

Dziś ta mała, zakompleksiona dziewczynka jest spełnioną i szczęśliwą kobietą, żoną wspaniałego mężczyzny i mamą czterech fajnych łobuzów. Ma psa, z którym może godzinami włóczyć się po lesie, własne biurko, przy którym pisze i aparat, którym spełnia marzenie o zamykaniu piękna na zdjęciach. I kilka innych marzeń, w które mocno wierzy. Jedno z nich jest bardzo proste – by życie było piękne. Realizuje je każdego dnia, choć czasem czuje, że wciąż raczkuje w temacie szczęścia. Może właśnie dlatego wkłada w to, co robi, tyle pasji i z dziecięcą radością przyjmuje codzienność. Wierzy, że szczęście trzeba znaleźć w sobie. I że kluczem do niego jest wdzięczność.

 

Dziś już wie, że dostała od losu bardzo dużo, choć pewnie niektórzy mogliby odnieść wrażenie, że jest wręcz przeciwnie. Nie otrzymała urody i pieniędzy, za to los obdarował ją mnóstwem komplikacji i przeszkód, dzięki którym jest teraz właśnie tu, gdzie jest.

 

 

Witaj w moim wirtualnym domu! Zaparzę kawy, a potem usiądziemy przy kominku lub na tarasie i porozmawiamy. Może uda nam się wspólnie zmienić choć ułamek naszego życia na lepsze. 

magda_tomkowicz-5

 

 

 

magdatomkowicz

  • iza

    Parz Kochana tę kawę, bo ja już się zadomowiłam. Z mlekiem poproszę.

    March 19, 2014 at 9:48 am Reply
  • Monika

    jejku jak ja Cię kocham strasznie i tęsknię!

    April 29, 2014 at 4:43 pm Reply
  • Natalia

    Nawet nie masz pojęcia, jak bardzo inspirujące jest to, co piszesz. Wierzę, że dzięki temu, co na Twoim blogu przeczytam, choć trochę zdołam odnaleźć się w swoim życiu i w końcu poczuć się w nim dobrze. Bardzo dziękuję za stworzenie tak wspaniałego miejsca. Gorąco pozdrawiam!

    January 21, 2017 at 7:45 pm Reply
  • brodziszek

    Magda, przepadłam… :) I ogromnie się z tego cieszę :D przepadłam od kilku dni czytając Twojego bloga, smakując zdjęcia i słowa, i czerpiąc energię do małych zmian aby osiągnąć własną równowagę i szczęście :) dziękuję że dzielisz się sobą z nami :* tak wiele dobrego zdarza się każdego dnia, brakuje tylko tej uwaznosci i wdzięczności, o których piszesz, żeby dostrzec wszystkie jego promyki. Serdeczne uściski :*

    March 14, 2017 at 10:18 am Reply
  • sandra

    Cudowny blog i insta! Mega inspiracja!

    May 9, 2017 at 2:57 pm Reply
  • Kasia

    Trafiłam tu przypadkiem…ale nie przypadkiem już zostanę :)

    May 19, 2017 at 11:19 am Reply
  • Katarzyna Jablonska

    Piękny blog – treści owo i wizualnie perełka ;) pozdrawiam mam dwójki z Poznania

    May 25, 2017 at 6:54 am Reply

Leave a Comment