to top

Co naprawdę cię uszczęśliwia

magdatomkowicz

Jest wiele rzeczy, dzięki którym szczęśliwieję. Mam swoją sekretną listę, którą czasem wyciągam, by przypomnieć sobie, na co CHCĘ codziennie znaleźć czas, choć wcale nie muszę tego robić, a wręcz nie powinnam sobie na to pozwalać, bo mam czwórkę dzieci i 37 lat, a to zobowiązuje. Do czego? Ano do tego, żeby do życia podchodzić poważnie, skupić się na pracy, na robieniu obiadów i wychowaniu moich synów, a resztę zostawić na emeryturę. Chociaż nie, przepraszam, na emeryturze powinnam zajmować się wnukami.

 

Ile osób tak myśli? Wierzcie mi, wiele. Nawet jeśli nie o sobie, to nakłada tego typu oczekiwania na innych, zwłaszcza na kobiety. Zresztą nie tylko takie. Oczekiwania odnośnie szczęścia także przynosimy zewsząd, tylko nie z samych siebie. Świat nam mówi, że będziemy szczęśliwi, jeśli będziemy szczuplejsi, piękniejsi, bogatsi i otoczeni dużą liczbą znajomych. Otóż nie. Nie mam czasu na to, by wpisywać się w ramki społeczne. Nie mam czasu na to, by odkładać życie na później. Nie mam czasu dążyć do szczęścia, które nie jest MOIM szczęściem.

 

 

Co MNIE uszczęśliwia?

 

Wbrew pozorom to dość trudne pytanie i trochę czasu zajęło mi odkopanie rzeczy, dzięki którym czuję się szczęśliwa. Nie tych, dzięki którym będę kiedyś szczęśliwa (jeśli uda mi się je osiągnąć). Nie, tych prostych rzeczy, które uszczęśliwiają mnie codziennie i założę się, że to właśnie one będą mnie uszczęśliwiać także wtedy, gdy będę mieć dom z basenem w najpiękniejszym zakątku Bali. Oraz tych dużych, na które mogę sobie pozwolić tylko od czasu do czasu, ale dążę do tego, by było to możliwe częściej. Dla każdego te rzeczy będą inne, dlatego żaden poradnik tu nie pomoże. Jak je odnaleźć?

 

 

Błogość

 

No właśnie: jak odnaleźć rzeczy, o których specjaliści od szczęścia mówią, że powinniśmy znaleźć na nie czas, a koleżanka z pracy mówi, że nie ma szans, bo ona nie ma czasu na nic? Trudno jest odciąć się od tego, co na temat naszego szczęścia mówią inni i skupić się wyłącznie na tym, co rzeczywiście sprawia nam radość. Ale warto spróbować. Ja zaczęłam od zwracania uwagi na momenty, kiedy czuję się błogo. Tak, to chyba najlepsze słowo. Odczuwanie emocjonalnej rozkoszy. Za każdym razem, kiedy właśnie tak się czułam, zapisywałam dokładne okoliczności – co wtedy robiłam, z kim, gdzie. I przede wszystkim – dlaczego. Dlaczego właśnie tak się czułam, robiąc daną rzecz? Czy to kwestia miejsca, czasu, towarzystwa, okoliczności (np. tego, że było cicho lub grała muzyka)? Co konkretnie sprawiało, że buzia mi się śmiała i chciałam, by ten moment trwał w nieskończoność? Dlaczego myślę, że była to chwila tak idealna, że nie potrafię sobie wyobrazić, że mogłoby być coś lepszego?

 

 

Po co zapisuję czynności, które mnie uszczęśliwiają?

 

Robię to dlatego, by świadomie powtarzać je jak najczęściej. Bo SĄ WAŻNE. Te piękne momenty są ważne. Dzięki nim moje życie jest lepsze, a ja jestem spokojniejsza, mam więcej cierpliwości do moich dzieci i czuję się bardziej spełniona. Spisuję je po to, by WIEDZIEĆ, by pamiętać, co naprawdę sprawia, że szczęśliwieję i nie dawać złapać się w pułapkę robienia rzeczy, o których powszechnie uważa się, że dają radość, choć może wcale nie dają jej mnie. Nie każdy musi lubić wychodzić do kawiarni czy na koncerty. Nie każdy musi chcieć wciąż poszerzać krąg znajomych. Nie każdy musi lubić spacery po lesie. Nie każdy musi lubić sport. Nie każdy chce być w związku i nie każdy etap naszego życia jest dobry do wchodzenia w nowe związki. Nie każdy musi lubić jeść śniadanie w łóżku. Nie każdy lubi zasypiać przytulony do kogoś. Podobnie jak nie dla każdego szczytem szczęścia jest bycie rodzicem. Lub podróż dookoła świata. Dlatego tak ważne jest znalezienie rzeczy, które uszczęśliwiają właśnie nas.

 

Wczoraj zapytałam Was o nie na instagramie i prawie każda odpowiedź była inna, co oznacza, że jest wiele osób, które pozostają “w łączności ze sobą”. Znam jednak sporo takich, które nie potrafią same sobie odpowiedzieć na pytanie, co sprawia, że czują się szczęśliwe i że w danej chwili po prostu lepiej być nie może. Warto się nad tym zastanowić, warto poświęcić trochę czasu na odnalezienie drogi do samego siebie. Można się przy tym bardzo zdziwić.

 
A kiedy już odnajdziemy nasze osobiste uszczęśliwiacze, kiedy wsłuchamy się w siebie, może nawet przypomnimy sobie, co sprawiało nam radość kiedy byliśmy dziećmi, zanim zaczęliśmy słuchać świata i zagłuszać swoje prawdziwe potrzeby, warto te rzeczy spisać. Warto przygotować swoją osobistą listę czynności, które sprawiają, że szczęśliwiejemy. I sięgać po nią, ilekroć czujemy, że utknęliśmy lub robi nam się smutno. Warto też przypominać sobie, że poświęcamy im czas, bo sprawiają, że czujemy się błogo, dlatego to nigdy nie jest czas zmarnowany. Powtarzając to sobie jak mantrę, budujemy nowe nawyki, nawyki szczęśliwienia, nawyki bycia tu i teraz, uważności i miłości do siebie. Bez nich trudno jest nie tylko być spełnionym człowiekiem, ale także kimś, przy kim mogą szczęśliwieć inni.

 

 

 

Magda T.

  • czarnaewcia

    Piękny post Magda! Jestem jeszcze ciekawa co dokładnie Ciebie uszczęśliwia ;) Ja właśnie leżę na plaży, Mela śpi, Tosia buduje zamek, a ja czytam Twoje słowa i jestem szczęśliwa :) Ps W życiu nie dałabym Ci 37 lat, wyglądasz na 10 mniej! :)

    May 24, 2017 at 11:35 am Reply
  • Marta

    Bardzo dobry pomysł, który natychmiast wprowadzę w życie :) zapisywanie tych pięknych chwil radości żeby je częściej powtarzać :) super!! Dziękuję :)

    May 24, 2017 at 12:20 pm Reply
  • Monika

    Madziu a wiesz, że mnie ostatnio uszczęśliwiło to, że posprzątałam gruntownie szafę?:) tak na tip top. W ogóle jestem szczęśliwa, kiedy uda mi się dzienny cel zrealizować albo jak kiedyś w poście napisałaś pościelić łóżko:) wtedy tak jakoś czuję, że ‘coś’ zrobiłam. A ostatnio uszczęśliwia mnie jeszcze pogoda i balkon otwarty na oścież. Takie małe rzeczy a potrafią na cały dzień nastroić pozytywnie:)

    May 27, 2017 at 1:59 pm Reply
  • Lil

    Bardzo ładny wpis. Czasami trudno pozostać w kontakcie z samym sobą. Chyba zacznę prowadzić taką listę. W marzeniach w Moleskinie, a naprawdę jak zwykle w telefonie.

    May 29, 2017 at 6:43 pm Reply

Leave a Comment