to top

“W biznesie nie należy korzystać z usług zaprzyjaźnionych osób” – Paula Glanc o początkach Dreamcatcher

magdatomkowicz

Jakiś czas temu znalazłam w swojej skrzynce wiadomość, która sprawiła, że roześmiałam się w głos. A nie zdarza mi się to często. W zasadzie, zdarza mi się, ale nie z takiego powodu. Bo wiadomość wcale nie była zabawna. Była to propozycja współpracy, jakich wiele. Ale kiedy po kilku godzinach szukania czegoś w Internecie ( dodam – bezskutecznego szukania), dostajesz wiadomość od kogoś, kto ma DOKŁADNIE to, czego potrzebujesz i w dodatku chce Ci to dać, to zaczynasz się śmiać. W głos. Bo życie jest piękne, prawda? Biegniesz więc wirtualnym pędem sprawdzać skład, opinie, wzory i kolory, żeby wiedzieć, czy naprawdę jest takie piękne, na jakie wygląda, a kiedy stwierdzasz, że jest!, odpisujesz, że tak!, choć to naprawdę rzadko ci się zdarza. A potem dostajesz paczkę i myślisz sobie: Tak! To dokładnie to, czego szukałam! No jest to życie fajne naprawdę!

 

Tak właśnie w skrócie mogłabym opisać historię mojej znajomości z Paulą Glanc, założycielką i właścicielką firmy i sklepu Dreamcatcher, w którym znajdziecie pościel z doskonałej jakości naturalnych i ekologicznych tkanin, pięknie wykonaną i bardzo przyjemną w dotyku. Do tego piżamy, koce i wygodne ubrania domowe, czyli wszystko dla osób, które wiedzą, jak duże znaczenia dla naszego samopoczucia mają rzeczy, których używamy najczęściej, a które dla wielu znajdują się na ostatnim miejscu na liście priorytetów. Ja zdecydowanie bardzo cenię sobie jakość snu i czasu spędzonego na domowych przyjemnościach, a uwierzcie mi, spanie w pościeli od Dreamcatcher jest wielką przyjemnością.

 

magdatomkowicz

 

Dziś mam dla Was niespodziankę. Pierwszy odcinek nowego blogowego cyklu: “Biznesowe tak czy nie”, w którym właściciele małych i większych firm oraz freelancerzy i osoby zarabiające przez Internet będą opowiadać o swoich błędach lub wręcz przeciwnie – o decyzjach, które przyczyniły się do tego, że odnieśli sukces. Mam nadzieję, że te krótkie posty pomogą tym z Was, którzy marzą o uniezależnieniu się od pracy na etacie i przejściu na swoje. Dziś oczywiście rady od Pauli, która od kilku lat wgryza się w biznesowe realia Polski i Europy, bo w poszukiwaniu najlepszych tkanin nie waha się przekraczać granic, także granic swojego komfortu. 

 

magdatomkowicz

 

Paula Granc z Dreamcatcher:

 

“Początek Dreamcatcher to również początek mojej historii zawodowej.  Na trzecim roku studiów prawniczych poczułam, że utknęłam na kierunku dalekim od moich zainteresowań.  Każdy kto ‘’utknął’’ wie, że zmuszanie się do rzeczy, których nie lubimy i w których nie jesteśmy wystarczająco dobrzy powoduje narastające uczucie frustracji i niezadowolenia. Czas uciekał,  a marzenie o budowaniu własnej marki wydawało się być coraz dalej.  Nie pamiętam momentu przełomowego, ale mocno wspierana przez przyjaciół, postanowiłam zapisać się do szkoły projektowania ubioru, a niedługo potem zapadła decyzja o rozpoczęciu własnej działalności gospodarczej. Wtedy jeszcze pomysł nie był skonkretyzowany, oczywiście marzyłam o marce modowej, ale zdecydowałam się podejść do tematu rozsądnie.  Poszukałam luki na rodzimym rynku, którą mogłabym wypełnić.  Znalazłam swoje miejsce wśród pościeli i stylu homewear.  Wiedziałam na pewno, że filozofią marki będzie korzystanie wyłącznie z tkanin naturalnych i ekologicznych. Stylu marki nie musiałam szukać, jest taki jak lubię, romantyczny, trochę Boho, ale zawsze osadzony w minimalizmie.                            

 

 

Napisałam swój pierwszy w życiu biznes plan i wystąpiłam o dotację z urzędu miasta na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Udało się, po kilku tygodniach dotacja była na moim koncie.  Potem był czas nietrafionych decyzji i źle wydanych pieniędzy. Dzisiaj wiem, że nie należy korzystać z usług zaprzyjaźnionych osób, nigdy nie służy to relacjom, ale przede wszystkim trudniej egzekwować termin czy poprawki. Warto korzystać z pomocy fachowców od marketingu internetowego. Mimo, że instagram czy facebook to bardzo demokratyczne narzędzia, dostępne dla nas wszystkich, są niewystarczające szczególnie na początku rozwoju marki. Dzisiaj kilka razy zastanawiam  się nad wydaniem każdej złotówki, wcześniej wszystko wydawało mi się niezbędne. Musiał być idealny papier, naklejka, pudełko, aż w końcu na rzeczy naprawdę ważne czyli np. tkaniny czy wspomniany marketing po prostu brakowało pieniędzy. Podsumowując, brak doświadczenia sprzyjał podejmowaniu złych decyzji, ale najważniejsze to oczywiście wyciągać wnioski i działać dalej.

 

magdatomkowicz

 

Poszukiwanie tkanin trwało naprawdę długo. Nie było łatwo, młoda kobieta w branży włókienniczej nie zawsze jest traktowana poważnie. Napisałam niezliczoną ilość maili i wykonałam tysiące telefonów, prosząc o próbki tkanin, przypominając o sobie, negocjując lepsze ceny przy niewielkich jak na początek zamówieniach. W chwilach słabości w głowie jak mantrę powtarzałam, że warto, że pracuje dla siebie i na własne nazwisko.

 

Rozkręcanie własnego biznesu wymaga od nas 100% uwagi i wielkiego poświęcenia. Na początku nie ma czasu wolnego od pracy, cały czas w głowie stawiam sobie pytania, co teraz? Co zrobiłam źle? Co mogę zrobić inaczej, lepiej? Brzmi słabo, ale teraz jestem pewna, że warto. Kontakty, doświadczenie, dyscyplina i przede wszystkim radość z najmniejszych sukcesów to wartości dodane. Żadna praca na etacie nie motywowałaby mnie tak bardzo do działania jak własny biznes. Przyjemniej wstaje się z łóżka i mierzy ze wszystkimi trudnościami jeżeli wiemy, że docelowo walczy się o własny rozwój i marzenia.”

 

magdatomkowicz

 

Tak wyglądały wiadomości, która Paula wysyłała do swoich potencjalnych dostawców:

Dear Sir or Madam,

We are a brand from Poland and we are looking for eco friendly fabric manufacturer. We would like to know your products. Is it possible to receive a sample of fabric? Do you have representation in Europe?

We will be grateful for your response.

Sincerely

 

magdatomkowicz

 

 

ZAJRZYJCIE DO DREAMCATCHER:

SKLEP

INSTAGRAM

FACEBOOK 

 

Zgadzacie się z Paulą? Ja zdecydowanie jestem zdania, że zlecanie wykonania projektów znajomym może skończyć się bardzo różnie, choć to z pewnością zależy od konkretnych przypadków. Macie w tej materii doświadczenie? Dajcie koniecznie znać w komentarzach.

 

Pięknego dnia dla Was :)

 

 

P.S. Podoba Wam się pomysł na cykl postów? Chcielibyście przeczytać więcej “biznesowego tak czy nie”? A  może sami chcielibyście podzielić się swoimi spostrzeżeniami?

 

Magda T.

  • Marta

    Swietny post. Bardzo mi sie podoba pomysl na cykl i probka emaila jako dzielenie sie biznesowym know how. Od niedawna czytam Twoj blog Magda ale przewertowalam juz chyba cale archiwum. Pieknie piszesz, a to o czym i jak jest mi bardzo bliskie. A zdjecia to klasa sama w sobie. Sama jestem mama trojki dzieci, obecnie na macierzynskim i zastanawiam sie w ktora strone isc zawodowo. Pozdrawiam Cie serdecznie, zycze powodzenia we wszystkim i keep on going z blogiem.

    June 7, 2017 at 9:36 am Reply
  • Natalia

    Tak razy milion-mówi mama dwójki na macierzyńskim,która nie wyobraża sobie powrotu na etat…

    June 7, 2017 at 8:44 pm Reply
  • Marta

    No dokladnie bo wraz z pojawieniem si.dziecka najwazniejsza zmiana juz sie dokonala.

    June 8, 2017 at 6:08 pm Reply

Leave a Comment