to top

Bądź szczęśliwy

latawiec-chłopiec

 

listy-od-m-4-of-1

 

Jeśli mogłabym nauczyć Cię tylko jednej rzeczy, chciałabym aby to była umiejętność bycia szczęśliwym. Tu i teraz. Bez poczucia winy, że myślisz o sobie – myślenie o sobie nie jest sprzeczne z byciem dobrym człowiekiem. Bez oglądania się na niedociągnięcia losu i na to, co nie chce zapaść w niepamięć. Bez zastanawiania się, dla czego lub dla kogo własne szczęście powinieneś poświęcić.

 

Z takiego poświęcenia rzadko kiedy coś dobrego wynika. Z poświęcenia powierzchownego, zakłamanego. Z poświęcenia z wyboru, bez celu wyższego, który jest nadrzędny wobec wszystkiego innego, bo tak też bywa i wtedy nie ma wyjścia, trzeba stanąć na wysokości zadania.

 

Ale nawet wtedy trzeba uczyć się zachować choć cząstkę siebie – by nie zwariować. Trzeba też uczyć się akceptować porażki, bo nie ze wszystkim możemy sobie poradzić i to nie znaczy, że zawiedliśmy. Czasem znaczy to, że jesteśmy tylko ludźmi. A czasem, że droga przed nami dłuższa nim nam się wydawało, ale nikt nie mówił, że mądrość, niezłomność i siłę do życia zdobywa się jednym pstryknięciem.

 

Bez tej wyższej konieczności, bez tragedii, która spada czasem na głowy i łamie najtwardsze kręgosłupy, zawracając bieg najbardziej rwących rzek, płyń własnym nurtem. Oglądając się na innych, ale omijając tych, którzy próbują Ci wmówić, że powinieneś, wbrew własnej woli, wyjść na brzeg. Lub płynąć, kiedy chcesz odpocząć.

 

To Twoje życie. Ty jesteś za nie odpowiedzialny. Za swoje szczęście też – dlatego musisz sam podejmować decyzje i nie czekać, aż ktoś sprawi, że poczujesz, że to jest to. I nie zwalać winy za własne niespełnienie na nikogo innego.

 

Nigdy nie usłyszysz ode mnie, że coś dla Ciebie poświęciłam. Jeśli poświęciłam cokolwiek, to był to świadomy wybór i poświęcenie dokonane w imię większego szczęścia. Nie poświęciłam niczego dla Ciebie. Jeśli już, to tylko i wyłącznie dla siebie samej. Egoistycznie i samolubnie wybrałam lepszą wersję szczęścia. Bo Ty czynisz mnie szczęśliwą w stopniu nieporównywalnym z niczym innym. I nie żałowałam nigdy, choć czasem było mi tęskno do tego, co zostawiłam na bocznej ścieżce. Ale tęsknota to jedno, a zgoda na nieszczęście, na fałszywie pojęte poświęcenie siebie bez wyższej konieczności, to coś zupełnie innego – to nieumiejętność brania odpowiedzialności za swoje życie, świadomego go przeżywania.

 

A zatem bądź szczęśliwy.

 

Szczęśliwi ludzie są z reguły lepsi dla innych, a czas  nie jest w stanie ich zgorzknieć.

 

Bądź szczęśliwy. Bądź szczęśliwy tak, jak ja nie zawsze umiem, bo czasem, kiedy myślę o sobie zamiast zbawiać świat, czuję się winna. Irracjonalnie. Bo świata nie jestem w stanie zbawić żadną ilością pełnych poświęcenia myśli. Realnym poświęceniem też nie. Na dobrą sprawę nawet nie potrafię się poświęcać. Potrafię się tylko umartwiać, zalewając świat bezsensowną falą niekonstruktywnego żalu. Więcej robię dla świata, kiedy pozwalam sobie na nie zabierający nic nikomu egoizm. Bo Ty jesteś moim światem, a więcej mogę dać Ci z siebie, kiedy sama jestem szczęśliwa. Więcej mogę dać innym, kiedy sama coś mam, kiedy mam się czym dzielić. A zatem bądź samolubnie, egoistycznie szczęśliwy. Bez poczucia winy. Bez poczucia, że masz dług do spłacenia. Bez poczucia, że wobec tragedii, które dzieją się obok, które mogą przydarzyć się Tobie, nie masz prawa do szczęścia.

 

Nie wszystko musi być trudne, żeby miało znaczenie.

Nie wszystko musi być skomplikowane, by miało wartość.

 

Bądź szczęśliwy. Tak po prostu. Z sobą samym. Ze światem. Z życiem. Z innymi ludźmi. Bądź szczęśliwy, by móc dzielić się szczęściem. Pamiętaj, że możesz dzielić się tylko tym, co sam masz, bo z próżnego nawet Salomon nie naleje. Bądź szczęśliwy naprawdę, bez maski komika, bo szczęście nie polega na rozweselaniu innych.

 

Szczęście to życie w zgodzie. W zgodzie ze sobą, z ludźmi, ze światem, z tym, co Cię spotkało – dobrego i złego. Bądź szczęśliwy, niezależnie od tego, ile razy złamiesz się pod zbyt ciężkim losem. Oby nigdy. Oby jak najrzadziej. Ale nawet wtedy. Bądź szczęśliwy. Na przekór wszystkim, którzy wmawiają nieszczęśliwym, że powinni czuć się jeszcze bardziej nieszczęśliwi. Którzy odbierają prawo do szczęścia tym, którzy i tak mają go mało. Którzy zazdroszczą szczęścia tym, którzy mają szczęście mieć je w formie niezmąconej tragedią.

 

I nie miej im tego za złe. Bo może ich nikt nie nauczył, jak łapać szczęście, a zgorzknienie dopadło ich wpół drogi i nigdzie dalej nie pójdą.

 

Ty możesz. Dlatego nie patrz na nich. Bądź sobą. Bądź szczęśliwy, a świat będzie o to jedno szczęście lepszym miejscem.

 

 

Magda T.

  • Socjopatka

    piękny list. To szczęście mieć tak mądrą mamę ;)

    June 5, 2015 at 9:45 am Reply

Leave a Comment