to top

10 lekkich jesiennych filmów, do których lubię wracać

magdatomkowicz

Jesień zdecydowanie nie jest moją ulubioną porą roku. Może byłoby inaczej, gdyby dni częściej przypominały o tę złotą, polską, z babim latem, mgłą o poranku i słońcem prześwitującym przez kolorowe liście. Tymczasem za oknem szaro i najczęściej mokro, pranie nie schnie, za to bakterie i wirusy rozprzestrzeniają się we wszystkich kierunkach i nigdy nie wiesz, czy nie wrócisz do domu z cieknącym nosem i bólem gardła.

 

Ale nawet ta niefajna jesień ma swoje fajne strony: wełniane swetry, którymi można się otulić i odgrodzić od zimna i wilgoci, ciepło bijące od kominka, gorące herbaty z aromatycznymi przyprawami i to, co lubię najbardziej – jesienne filmy.

 

Oto kilka pozycji, do których wracam jesienią, czasem z nostalgii, czasem, by poprawić sobie humor. Jesienią nie potrzebuję arcydzieł, ale pocieszenia, poklepania po ramieniu i ciepła, które ktoś wleje mi choć na chwilę do serca.  Napiszcie, jakie filmy oglądacie jesienią, chyba czas na coś nowego :) 

 

 

Kiedy Harry poznał Sally (When Harry met Sally) – znakomicie napisana komedia romantyczna, którą znają chyba wszyscy, a jeśli nie znają, powinni obejrzeć (chyba, że nie znoszą komedii romantycznych – ale obiecuję, ta jest o klasę wyżej niż inne filmy tego gatunku). Akcja rozgrywa się na przestrzeni wszystkich pór roku, ale dla mnie to zdecydowanie film jesienny i w dodatku taki, który zawsze wprawia mnie w pozytywnie jesienny nastrój. Plus Billy Crystal, ciepłe swetry i świetny scenariusz – tak, to zdecydowanie film, od którego zaczynam jesienny sezon filmowy :)

Ulubiony cytat: I came here tonight because when you realize you want to spend the rest of your life with somebody, you want the rest of your life to start as soon as possible.

 

magdatomkowicz

 

 

Dan in real life (polski, niezbyt trafiony tytuł: Ja Cię kocham, a Ty z nim) – film o kolejnych szansach i zaczynaniu od nowa, o miłości i rodzinie, o zdradzie i wybaczeniu. Historia wdowca, który po śmierci żony poświęcił się wychowaniu swoich trzech córek. Zaraz przed rodzinnym, corocznym spotkaniem poznaje on kobietę, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia i która, jak okazuje się niewiele później, jest dziewczyną jego brata. Jesienny nastrój, ciepło rodzinne, gry i podchody, do tego cudowna Juliette Binoche i świetny Steve Carell, książki, dom pełen ludzi i wspólne śniadania – mój kolejny jesienny pewniak.

Ulubiony cytat:

Marie: You don’t have to smile.

Dan: It’s better than the alternative.

 

magdatomkowicz

 

 

Love Story – jedna z najbardziej znanych historii miłosnych. Jeśli jednak jakimś cudem jej nie znacie, sięgnijcie najpierw po książkę, ja ryczę jak bóbr, ilekroć ją czytam. Zresztą podczas oglądania filmu również nie żałuję sobie łez. W tle jesienny Harvard, styl preppy i świetne dialogi. I choć pewnie nie poleciłabym go komuś, kto ma 20 lat, bo wiele scen może dziś wydawać się banalnych, mam wielki sentyment do tego filmu i do książki, bo sama na tej historii się wychowałam i marzyłam o wielkiej miłości, choć z nieco szczęśliwszym zakończeniem.

Ulubiony cytat:

Jennifer: You look stupid and rich.

Oliver: Well, what if I’m smart and poor?

Jennifer: I’m smart and poor.

Oliver: Well what makes you so smart?

Jennifer: I wouldn’t go out for coffee with you that’s what.

Oliver: Well what if I wasn’t even gonna ask you to go out for coffee with me?

Jennifer: Well that’s what makes you stupid.

 

magdatomkowicz

 

 

Stowarzyszenie Umarłych Poetów (Dead Poet Society) – Robin Williams jako John Keating – charyzmatyczny i ekscentryczny nauczyciel, który jak nikt inny potrafi zainspirować uczniów i zaszczepić w ich sercach idee i tęsknotę za indywidualizmem. Dla mnie to film kultowy, pewnie dlatego, że dorastałam w latach 90. – mroczny, ale jednocześnie podnoszący na duchu.

Ulubiony cytat: No matter what anybody tells you, words and ideas can change the world.

 

magdatomkowicz

 

 

Masz wiadomość (You’ve got mail) – Film zaczyna się jesienią – złotą, nowojorską jesienią i choć historia prowadzi nas przez kolejne pory roku, to idealny film na spadek formy emocjonalnej i przypomnienie sobie, za co kochamy jesień: “Don’t you just love New York in the fall? It makes me wanna buy school supplies. I would send you a bouquet of newly sharpened pencils if I knew your name and address.” Nowy York, słodka jak zawsze Meg Ryan, urocze wnętrza, kolorowe liście, a w tle wyjątkowy moment w historii – przemiana technologiczna i zupełnie nowa forma komunikacji – tak, kiedy oglądałam ten film po raz pierwszy, w kinie, jako nastolatka, czaty i maile dopiero kiełkowały w publicznej świadomości – może stąd moja nostalgia :)

Ulubiony cytat: The odd thing about this form of communication is that you’re more likely to talk about nothing than something. But I just want to say that all this nothing has meant more to me than so many somethings.

 

magdatomkowicz

 

 

Niewierna (Unfaithful) – nie jest to dzieło sztuki, choć momentami właśnie tak ogląda się ten film, a wszystko dzięki pięknym obrazom i sposobowi prowadzenia historii, której rytm każe nam siedzieć z oczami przyklejonymi do ekranu od początku do samego końca. Sama historia wydaje mi się niewiarygodna, ale możliwe, że po prostu nie mam w sobie tego czegoś, co by ją w moich oczach uwiarygodniło, ale mimo to uważam ten film za przyjemną wizualną ucztę. Do tego doskonała rola Diane Lane, Richard Gere, który choć raz nie jest przystojnym amantem, tylko zwykłym, dobrym mężem, a potem także złamanym mężczyzną, nowojorskie mieszkanie kochanka głównej bohaterki, pełne książek i “zakurzonego”, nieco dusznego światła, ciepłe kolory i mroczne emocje – to wszystko sprawia, że lubię wracać do tego filmu właśnie jesienią.

Ulubiony cytat: Be happy for this moment, this moment is your life.

 

magdatomkowicz

 

 

Mamuśka (Stepmom) – Julia Roberts jako macocha, która walczy o względy dzieci swojego narzeczonego z uwielbianą przez nie mamą (Susan Sarandon). W tle dużo grubych swetrów, ciepłe kolory i… chusteczki, bo to doskonale zagrany wyciskacz łez – dobry na wieczór pod kocem z ciepłą herbatą, wełnianymi skarpetkami na stopach i ogniem w kominku w tle.

Ulubiony cytat: Just because you can’t see something, doesn’t mean it’s not there.

 

magdatomkowicz

 

 

Buntownik z wyboru (Good Will Hunting) – film skąpany w jesiennych kolorach i nastrojach. Historia młodego geniusza, otoczonego ludźmi, którzy mówią mu, kim powinien być i który w tym całym zamieszaniu próbuje odnaleźć siebie. Zabawne, momentami chwytające za serce dialogi, do tego Minnie Driver, Robin Williams i Boston w tle – wracam do tego filmu, by poprawić sobie humor w jesienne szarugi.

Ulubiony cytat: You’ll have bad times, but it’ll always wake you up to the good stuff you weren’t paying attention to.

 

magdatomkowicz

 

 

Uśmiech Mony Lizy (Mona Lisa Smile) – wyzwolona nauczycielka historii sztuki przyjeżdża do elitarnej szkoły dla młodych kobiet z misją – chce im pokazać, że małżeństwo nie jest jedyną słuszną drogą, jaką mogą wybrać, chce by zaczęły samodzielnie myśleć i kwestionować otaczający je świat i tradycyjne role społeczne. Może nie wracam do tej historii co rok, ale lubię filmy pokazujące amerykańskie szkoły wyższe, lubię lata 50. XX wieku, lubię silne kobiety, które nie boją się iść pod prąd, i lubię Julię Roberts – to wystarczy, bym raz na jakiś czas sięgała po Mona Lisa Smile.

Ulubiony cytat:

Katherine: It’s brilliant, really. A perfect ruse. A finishing school disguised as a college. Well, they got me.

Bill: What do you expect?

Katherine: More! I thought I was headed to a place that would turn out tomorrow’s leaders, not their wives!

 

magdatomkowicz

 

 

Miłość w Nowym Jorku (Autumn in New York) – nie jest to film, którego fabuła mnie porwała, nie jest to nawet według mnie dobry film, jeśli będziemy go oglądać tylko i wyłącznie dla fabuły, ale dla wszystkich kochających Nowy Jork – no cóż, jesienne zdjęcia Manhattanu autorstwa fantastycznego Changwei Gu – tak, dla nich warto obejrzeć Autumn in New York.

Ulubiony cytat:

Will: You think I’m too old for you?

Charlotte: Oh, no… I collect antiques, or I aspire to.

 

magdatomkowicz

 

magdatomkowicz-signature

Magda T.

  • czarnaewcia

    Przypomniałaś mi o Masz wiadomość, kocham ten film, a tak dawno go nie widziałam. Chyba mam plan na dzisiejszy wieczór ;) Ja co roku jesienią wracam do jednego z moich ukochanych filmów “Across the Universe”. Za to na zimę mam ogromny zbiór tytułów ;)

    September 26, 2017 at 6:23 pm Reply
  • Sylvia

    Nie obejrzałam Uśmiechu Mona Lizy i Mamuśki ale reszta na jesień wyśmienita. Miłość Nowym Jorku czas sobie przypomnieć ( po tym filmie zapragnęłam mieć taki fascynator zamiast kapelusza jeśli dobrze pamiętam Charlotte miała go na urodzinach ).
    Dopisałabym do listy jeszcze Słodki listopad:)
    Przez filmowe scenerie chyba tak bardzo pragnę zobaczyć Stany Zjednoczone uuuuuu Pozdrawiam.

    September 27, 2017 at 9:06 am Reply
  • Joaśka

    Ja tej jesieni postanowiłam wrócić do ulubionego serialu czyli Gilmore Girls :) Sezon 1 za mną a jest ich chyba 7 także do świąt mam jak znalazł :D

    September 28, 2017 at 9:01 am Reply
  • Chytra Sztuka

    Stowarzyszenie Umarłych Poetów i Uśmiech Mony Lizy to zdecydowanie moje faworyty. Z rozrzewnieniem je wspominam, kojarzą mi się z domem i Mamą, która zarażała mnie pasją do tego typu filmów :)

    October 3, 2017 at 7:52 am Reply
  • Blanka Kolago-Szymczak

    Świetny post! Cudownie dobrane cytaty! Zainspirowałaś mnie do obejrzenia kilku filmów, które nie widziałam! To mi na pewno poprawi nastrój bo też mi trudno znosić te szaro-bure dni

    October 3, 2017 at 8:02 am Reply
  • Andzia

    Kilka z tych filmów widziałam;)

    October 3, 2017 at 8:03 am Reply
  • Patryk Tarachoń

    Żaden z tych filmów nie jest w moim guście. Mimo wszystko miło było znów Cię odwiedzić. :)

    October 4, 2017 at 7:31 am Reply

Leave a Comment